Ja dziś dostałam nowiuśki śliczniuśki terminarz na rok 2011 (znaczy - aktualny!).
Polska dostała z kolei końcowy raport MAK-u w sprawie katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem. Chyba nie zostanę okrzyknięta żadnym cudotwórcą-prorokiem, jeśli przepowiem, że od jutra każdy – literalnie: każdy! będzie specjalistą w dziedzinie nawigacji lotniczej… P.T. Czytelnicy pozwolą, że w tej dyskusji, pełnej patosu, cierpienia – ale i (mam wrażenie coraz częstszego) przeciągania żałoby i nękania narodu nazbyt intymnymi sprawami – udziału nie wezmę. Poszłam czytać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz